„Jeśli mija dzień, w którym nie robię nic związanego z fotografią, czuję, jakbym zaniedbał coś istotnego dla mojego istnienia — jakbym zapomniał się obudzić. Wiem, że przypadek, który sprawił, że zostałem fotografem, umożliwił mi życie.”
— Richard Avedon
Nazywam się Piotr Piątek. Fotografuję zarządy, zespoły, hale produkcyjne, wnętrza i ludzi, którzy nie stanęli przed obiektywem od lat.
Geneza, która wciąż pracuje
Zaczynałem w czasach analogu, zakochany w czerni i bieli — w chwili, gdy obraz utajony pojawia się na papierze zanurzonym w wywoływaczu, powoli, jakby sam siebie odsłaniał. Rolka miała 36 klatek, nie nieskończoność — trzeba było nauczyć się widzieć obraz, zanim naciśnie się spust, bo cofnięcia nie było. Cyfra nie zastąpiła tego sposobu patrzenia, ale pozwoliła mi w pełni wykorzystać to, czego nauczyłem się przez lata pracy z analogiem.
Dziś „aparat” ma każdy w kieszeni. To, czego nie zmienia żaden telefon ani filtr, to umiejętność nadania temu, co ulotne, kształtu który ma wartość. To wciąż jest moja praca.
Większość fotografów specjalizuje się w jednej dziedzinie.
Twoja marka ma więcej niż jedną twarz — czy jeden fotograf potrafi pokazać je wszystkie spójnie?
Ja pracuję w czterech obszarach naraz. Lifestyle nauczył mnie, że najlepszy moment często nie jest pozowany. Przemysł nauczył mnie dyscypliny — bezpieczeństwo i harmonogram zakładu nie negocjują z artystyczną wizją. Portret nauczył mnie, że najmocniejsze zdjęcie nie pokazuje, jak ktoś wygląda — pokazuje, kim jest. Architektura nauczyła mnie, że nie chodzi o ładność — chodzi o proporcje, światło i prestiż, które przetrwają dekady.
Klienci coraz częściej szukają kogoś, kto potrafi więcej niż jedno — żeby nie wysyłać trzech różnych osób na trzy różne zlecenia i żeby efekt był spójny.
Przez lata pracowałem przy sesjach beauty i mody, gdzie każdy detal ma znaczenie: światło, moment, gest. To samo oko, które dziś kadruje halę produkcyjną, prowadzi portret zarządu i portret osoby, która widzi swoją twarz w obiektywie pierwszy raz od lat.
To moje spojrzenie doceniły też międzynarodowe jury: srebrny medal FIAP, złoty i srebrny medal w Konkursie im. Jana Sunderlanda „Krajobraz Górski”, wyróżnienia w Pilsner Urquell International Photography Awards.
Inżynieria = System = Spokój
Łączę wrażliwość fotografa z procesowym podejściem. Z wykształcenia jestem inżynierem, dlatego sesja u mnie nie kończy się chaosem — kończy się gotowym materiałem, w terminie, bez niespodzianek. Każdy projekt zaczynam od planu — nie od aparatu. Przy 5 osobach czy przy 280 — zasada się nie zmienia, zmienia się tylko skala przygotowania. Ta dyscyplina ma źródło głębsze niż aparat — studia podyplomowe z zarządzania jakością (ISO 9001) zostawiły mi coś trwałego: proces jako sposób budowania zadowolenia klienta, nie przypadek. Stąd ciągłe doskonalenie — każdy kolejny projekt jest lepiej przygotowany niż poprzedni.
Firmę prowadzę od 2008 roku — kryzys finansowy, pandemia, teraz wejście AI. Żaden z tych momentów nie był końcem. A dzisiaj, dodatkowo rozwijam kompetencje z obszaru zarządzania bezpieczeństwem informacji i cyberbezpieczeństwa. Posiadam certyfikat Auditora Wewnętrznego Systemu Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji (ISO/IEC 27001) – AGH Kraków. Przekłada się to na przewidywalny, bezpieczny i audytowalny sposób prowadzenia każdego projektu — od sektora regulowanego po pojedynczy portret.
Nie sprzedaję zdjęć. Sprzedaję pewność, że Twój wizerunek jest w dobrych rękach.
Nie sprzedaję zdjęć. Sprzedaję pewność, że Twój wizerunek jest w dobrych rękach.
Szacunek i bezpieczeństwo przed obiektywem
Ważny jest dla mnie komfort i bezpieczeństwo osób przed obiektywem. Sesje realizuję w atmosferze szacunku, bez presji estetycznej i oceniania. Każda osoba traktowana jest indywidualnie, z uwzględnieniem jej granic, różnorodności i potrzeb. Materiały wykorzystuję wyłącznie w zakresie uzgodnionym z klientem, zgodnie z zasadami etycznymi i odpowiedzialną komunikacją.
Po drodze zdobyłem wyróżnienia, m.in. srebrny medal FIAP, złoty i srebrny medal w Konkursie im. Jana Sunderlanda „Krajobraz Górski” czy wyróżnienia w Pilsner Urquell International Photography Awards. Nie konkursy definiują jednak moją pracę, ale to, że pracuję z firmami, które potrzebują spokoju i spójnego wizerunku, oraz z osobami prywatnymi, które chcą zobaczyć siebie w najlepszej, prawdziwej wersji.
Zacznijmy rozmowę.
Jeśli chcesz stworzyć obrazy, które opowiedzą Twoją historię — napisz, nawet jeśli masz tylko pomysł zarysowany na serwetce. Wycenę przygotowuję w 24 godziny.